Dlaczego naturalne kosmetyki są drogie

Jeżeli przymierzasz się do zakupu kosmetyku naturalnego, jego cena jest zapewne kilkukrotnie wyższa, niż standardowego. Balsam do ust? Kilkanaście, zamiast kilku złotych. Krem na noc? 70, a nie 30 złotych. I tak dalej, i tak dalej. Czy ktoś tu chce zrobić kasę na chwilowej modzie? Nic bardziej mylnego. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, manufaktury biokosmetyczne zarabiają na swoich produktach bardzo niewiele. Skąd ta cena…? Dowiedz się z naszej analizy.

Niewielka produkcja

Kremik, który doskonale znasz z telewizji, dostępny w większości sklepów, z których korzystasz, jest produkowany przez koncern, który posiada fabryki na całym świecie i międzynarodowy kapitał. Co to oznacza? Minimalne do bólu koszty produkcji. Takie firmy oszczędzają na wszystkim: podatkach, wypłatach pracowników, 24-godzinnej pracy maszyn, hurtowym cenom składników, know-how, dystrybucji. To tylko część argumentów, które pokazują, dlaczego koncerny kosmetyczne działają na tak imponującą skalę.

Kosmetyki ekologiczne, w 100% naturalne, kosztują znacznie więcej, ale przynajmniej masz pewność, że pochodzą z niewielkiego zakładu lub nawet domowej manufaktury. Często ta sama osoba opracowuje kompozycję naturalnych składników, zamawia je, pakuje i wysyła po Twoim zakupie w sklepie internetowym. Otrzymujesz jedyny w swoim rodzaju, świeży, organiczny kosmetyk. I wiesz co? Takiemu przedsiębiorcy niezbyt opłaca się takie zaangażowanie. Lecz warto pamiętać, że twórcy biokosmetyków to często pasjonaci, którzy chcą się dzielić sprawdzonymi sposobami na zdrowie i urodę, w ten sposób zarabiając ciężką pracą.

Jakość składników

Koncernowe kosmetyki, dostępne we wszystkich drogeriach i w większości supermarketów, często są reklamowane dodatkiem naturalnych kosmetyków. „Wszystko fajnie” – jak mawia klasyk – lecz szkopuł tkwi jak zawsze w detalach. A gdy przejrzeć skład przeciętnego, taniego kosmetyku, włos może zjeżyć się na głowie. Niska cena wynika w dużej mierze ze stosowania chemicznych wypełniaczy i substancji, które niekoniecznie pomagają skórze w dłuższej perspektywie. Niska cena popularnych kosmetyków oznacza, że w ich składzie znajdują się parabeny, SLS-y, SLES-y i wiele innych…

Tymczasem twórcy naturalnych kosmetyków, aby móc je nazywać używając tego określenia, są zobowiązani do kupowania organicznych, nieprzetworzonych substancji roślinnych i mineralnych z całego świata. Kosmetyk kosztujący kilkadziesiąt złotych składa się z darów natury wszystkich kontynentów! Współpraca z niszowymi, zrównoważonymi plantacjami, a także pośrednikami w tej branży kosztuje. Dlatego ekologiczne biokosmetyki siłą rzeczy stają się droższe, ale o wiele lepsze pod względem jakościowym. Pamiętaj, że tym środowisku dba się nawet o takie szczegóły, jak opakowania przeznaczone do recyklingu czy naturalne uzyskiwanie trwałego zapachu.

Wyższa cena kosmetyków organicznych wynika więc z:

  • ręcznej, nieprzemysłowej produkcji;
  • niewielkiej marży dla sprzedawcy;
  • kosztów zakupu organicznych substancji;
  • kosztów eko opakowania;
  • braku sprzyjających warunków gospodarczych dla małych przedsiębiorców;
  • opłat charakterystycznych dla prowadzenia niewielkich firm i sklepów internetowych;
  • konieczności promowania się innymi kanałami, niż duże koncerny.

Mimo wszystko, warto wydać więcej, aby uzyskać trwały i satysfakcjonujący efekt. Wydając więcej, masz pewność skuteczniejszej pielęgnacji, lepszego nawilżenia skóry i pozostałych efektów gwarantowanych przez dostarczenie do komórek substancji odżywczych. Korzyści są nieporównywalne. Dlatego różnica w cenie nie stanowi takiego problemu, jakim mógł się wydawać wcześniej.